Category Archives: Przesyłki

Spore zainteresowanie zakupem armatora z Singapuru NOL

Spore zainteresowanie zakupem armatora z Singapuru NOL

Kryzys, jaki obecnie panuje na rynku morskiego transportu jest widoczny na wielu płaszczyznach. Przede wszystkim przyczynił się do sporego obniżenia frachtowych stawek, przez co opłacalność wielu połączeń stanęła pod dużym znakiem zapytania. Oprócz tego przyczynił się do tego, że, że zostało zahamowanych wiele zaczętych inwestycji, w tym jedna z największych transakcji zakupu jeśli chodzi morskich armatorów. Transakcja ta obejmuje zakup firmy z Singapuru zwanej Neptune Orient Lines, która została wystawiona do sprzedaży przez aktualnego jej właściciela. Armator ten rozpoczął swoją działalność w 1968 roku i przez minione kilka dekad zdobył pozycję największej linii kontenerowej w w tym rejonie Azji. To właśnie dzięki działalności tej linii międzynarodową pozycję zyskał także Singapur. Dzięki odpowiednim inwestycjom port ten zdobył status światowego centrum przeładunkowego, i w chwili obecnej jest bardzo ważnym portem w tamtym regionie. Jednak ostatnie lata to duża obniżka rentowności, w tym trudnym okresie NOL zanotowało ponad miliard strat.

Spore zainteresowanie zakupem armatora z Singapuru NOL

Spore zainteresowanie zakupem armatora z Singapuru NOL

Firmą NOL od dość dawna interesuje się bardzo duże konsorcjum z Francji CMA CGM. Przez ten zakup Francuzi chcą wzmocnić trzecią pozycję na światowym rynku kontenerowym i jeszcze lepiej rywalizować z dwoma największymi firmami. Obecnie udziały Francuzów wynoszą 8,9 procenta, zakupienie NOL dałoby dodatkowe 2,7 procenta. CMA CGM złożyło już pierwszą ofertę zakupu, lecz jak twierdzą ludzie z branży raczej nie ma co liczyć na szybkie zamknięcie sprawy. Singapurski przewoźnik wyceniany jest na blisko dwa miliardy dolarów, ale panujący obecnie kryzys nie sprzyja specjalnie inwestycjom w takim wymiarze, a z drugiej strony obecni właściciele nie bardzo się będą chcieli pozbyć firmy za zbyt niską kwotę. Do dnia dzisiejszego obie strony nie skomentowały tych informacji, lecz wiadomo, że negocjacje cały czas trwają i zaszły już dość daleko. Do gry jeszcze wszedł Moeller-Maersk, który także zaczął prowadzić rozmowy z udziałowcami firmy NOL, lecz na dzień dzisiejszy wszystko wskazuje na to, że Francuzi są bliżej dokonania zakupu.

Rozwiązania i metody stosowane przy transporcie niebezpiecznych towarów

Rozwiązania i metody stosowane przy transporcie niebezpiecznych towarów

Transport niebezpiecznych ładunków i towarów jest obwarowany dość precyzyjnymi regulacjami. W przypadku wielu z nich bezwzględnie trzeba stosować właściwe środki ochrony i zabezpieczenia, mające zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa i samej jednostce i ludziom, jacy pracują na jej pokładzie. Jednak mogą się zdarzyć sytuacje, czy to w rezultacie rażących zaniedbań, czy po prostu jakiegoś zbiegu okoliczności, że na statku znajdą się źle oznaczone produkty, mogące stanowić zagrożenie dla nieświadomej załogi. Sytuacje tego typu są dość niebezpieczne, gdyż przy jakimś wypadku na oceanie akcje ratunkowe są niezwykle kosztowne i skomplikowane. Z takich też powodów w trosce o należyte zabezpieczenie kontenerowców przed takimi zagrożeniem dwóch czołowych armatorów podjęło współpracę w zakresie zwiększenia poziomu bezpieczeństwa transportu niebezpiecznych ładunków. Armatorami tymi są Maersk Line oraz Hapag-Lloyd, a ich wspólnym projektem stał się specjalistyczny system do kontrolowania przewożonych towarów i wykrywanie ewentualnych zagrożeń.

Rozwiązania i metody stosowane przy transporcie niebezpiecznych towarów

Nowoczesne metody stosowane w przewozie niebezpiecznych towarów

Ten nowy system ma monitorować na bieżąco załadowane towary poszukując potencjalnego zagrożenia. System cały czas się rozbudowuje, na chwilę obecną ma już około sześciu tysięcy substancji, a bez przerwy pojawiają się kolejne. Dzięki temu wykrycie niewłaściwie oznakowanych towarów jest dużo szybsze, podobnie jak identyfikacja związków mogących być zagrożeniem dla załogi i kontenerowca. System firmy Hapag-Lloyd działa w pełnym wumiarze od czterech lat, a opiera się na blisko pięćdziesięcioletniej pracy związanej z klasyfikacją niebezpiecznych materiałów. Z z tej bogatej wiedzy korzystają nie tylko sami pracownicy firmy, lecz coraz częściej wprowadzone rozwiązania wykorzystuje cała branża. W bardzo dużym stopniu wpływa to na bezpieczeństwo na statkach, w szczególności że inni przewoźnicy są najczęściej zainteresowani stosowanymi zabezpieczeniami. A o tym, jakie to jest istotne bardzo dobrze może zaświadczyć ilość źle oznaczonych towarów o niebezpiecznym charakterze, jakich w roku poprzednim wykryto prawie trzy tysiące.

Prognozy i szacunki co do kryzysu w transporcie morskim

Prognozy i szacunki co do kryzysu w transporcie morskim

Prognozy i szacunki co do kryzysu w transporcie morskim

Prognozy i szacunki dotyczące w branży transportu morskiego

Ubiegłe kilka lat było ogromnie udane morskie branży, dlatego też jest zrozumiałym że coraz coraz większa ilość firm zaczęła chcieć urwać jak najwięcej z tego ogromnego tortu. Objawiało się to przede wszystkim w dynamicznej rozbudowie floty, o ile jeszcze dekadę temu standardem były kontenerowce mające ładowność trzynastu tysięcy jednostek, to dziś standard ten przesunął się już w stronę dziewiętnastu tysięcy TEU i długości prawie czterystu metrów. Zwiększyła się również znacznie liczba kontenerowców o różnej wielkości, większość firm z tej branży postanowiła o budowie kolejnych maszyn, które albo już pływają po morzach, lub będzie to następować w najbliższym czasie. Ale takie działania przyczyniły się do tego, że w pewnej chwili zaczęła się pojawiać bardzo duża liczba jednostek, która w znacznym stopniu przyczyniła się do panującego obecnie kryzysu na rynku przewozów między oceanicznych. Cała branża z dużymi obawami patrzy w szczególności na następny rok, bo wtedy oddawane będą kolejne jednostki, zwiększą jeszcze bardziej i tak już ogromną konkurencję która panuje wśród przewoźników morskich.

Eksperci ostatnio twierdzą, że następny rok na pewno będzie ciężki, stanowisko takie przedstawiono na całkiem niedawno zorganizowanej konferencji Capital Link w stolicy Anglii. Jako podstawowy powód takiego stanu rzeczy przede wszystkim wskazano zbytnią ilość powierzchni ładunkowej w ładowniach, szczególnie w świetle kolejnych wodowanych jednostek pływających, co w efekcie przyczyniło się do do ogromnych obniżek cen. W pewnym procencie do współczesnego kryzysu również się przyczyniło mniejsze zapotrzebowanie na transport surowców suchych, w pierwszej kolejności węgla oraz żelaza. Jest to mocno związane ze sporą ilością zmian w gospodarce Chin, która stała się jakiś czas temu najpoważniejszym światowym kupcem właśnie takich towarów. Niepewny klimat w tym kraju zdecydowanie nie poprawia i tak nie najlepszej sytuacji branży morskiej i jest bez przerwy dokładnie kontrolowana. Obecny kryzys na świecie ma już swoje pierwsze ofiary, bo kilka miesięcy temu jedna z japońskich firm musiała się zwrócić do rządu o pomoc, a armator Global Maritime Investment Cyprus Ltd ogłosił bankructwo.

Pierwszy prom elektryczny pomiędzy Gdańskiem a Helem

Pierwszy prom elektryczny pomiędzy Gdańskiem a Helem

Morska przeprawa między Gdańskiem i Helem to jedna z z popularniejszych atrakcji na naszym wybrzeżu, jednak kursy takie są wykonywane tylko i wyłącznie w sezonie urlopowym. Lecz ostatnio się pojawia dość dużo głosów pokazujących, że zapewnienie stałej trasy pomiędzy tymi lokalizacjami dałoby dość duże korzyści lokalnym mieszkańcom i przedsiębiorcom. Pozwoliłoby na znacznie bardziej sprawny przewóz różnych produktów a także mogłoby w dużym stopniu zmniejszyć ruch samochodów między tymi dwoma miejscowościami. Analizy te doskonale będą się wpasowywać w projekt promu z napędem elektrycznym między Gdańskiem a Helem, którego eksploatacja mogłaby być dużo tańsza niż zwykłych promów, a co się z tym wiąże atrakcyjna cenowo dla potencjalnych użytkowników. Pomysłodawcy liczą przede wszystkim na duże ożywienie po uruchomieniu przeprawy i pozyskanie grona klientów którzy by korzystali z takiego rozwiązania. Spore znaczenie także mają sprawy poprawienia płynności ruchu w tym rejonie, bo w trakcje lata bywa z tym niestety różnie.

Pierwszy prom elektryczny pomiędzy Gdańskiem a Helem

Pierwszy prom elektryczny między Helem a Gdańskiem

Na dzień dzisiejszy pomysł połączenia promem z napędem elektrycznym Gdańska i Helu zaczął nabierać realnego ksztaltu. Już jakiś czas właśnie w jednej z Polskich stoczni zaprojektowana została pierwsza jednostka tego typu zrealizowana dla przewoźnika z Norwegii, więc nie powinno być problemów, żeby można było zbudować kolejną na potrzeby naszych miast. W ten właśnie projekt zaangażowało się biuro projektowe Nelton, opracowany wstępnie model koncepcyjny ma mieć 80 metrów długości i za jednym kursem przewozić około 200 pasażerów i 80 pojazdów. Obecnie zainteresowani tym projektem są na etapie pozyskiwania środków pieniężnych, wstępnie całość jest wyceniana na czterdzieści milionów złotych. Mając na uwadze to, że ten projekt ma naukowo-badawczy charakter i korzysta z ekologicznych i innowacyjnych rozwiązań, to jest sporo możliwości pod tym względem. Założenie jest takie, że spora część środków będzie pochodzić od inwestorów z kraju, ale można się również pokusić się o wsparcie w rozmaitych programach, w tym także zagranicznych. Jeśli wszystko będzie szło tak jak chcą pomysłodawcy, to być może już niedługo ta ciekawa koncepcja zostanie przeobrażona w prawdziwą inwestycję.

Sukces polskiego stoiska na targach

Sukces polskiego stoiska na targach

Sukces polskiego stoiska na targach

Sukces stoiska z Gdańska na targach Seatrade Cruise & River Cruise Convention

Jak corocznie wrześniowe targi Seatrade Cruise & River Cruise Convention zachęcały nie tylko wszystkich liczących się graczy na tym rynku, ale także sporą ilość odwiedzających. W tym sezonie targi zorganizowane były we wrześniu, w dniach 9-11 w Hamburgu, a byli na nich obecni przedstawiciele miast portowych, armatorów cruisowych a dodatkowo operatorzy i przedstawiciele mediów jakie się zajmują morską turystyką.Bardzo dobrze pokazał się w czasie tych targów Gdańsk, reprezentowany przez Port Gdański i Gdańską Organizację Turystyczną. Zainteresowanie jego ofertą można było ocenić po ilości odwiedzających jego targowe stoisko, na którym pokazywane były smaki Pomorza, jego muzykę, tradycje i zwyczaje. Wszystkie te atrakcje zapadły zwiedzających bardzo głęboko w pamięci, także organizatorzy zauważyli ogromny który drzemał w tym, co Gdańsk może zaproponować. Taka sytuacja jest rezultatem długoletniej współpracy portu i władz miejskich, która to współpraca jest najlepszą wizytówką tego, że przez wspólne zaangażowanie można osiągnąć bardzo wiele.

A jeśli chodzi o Gdańsk najlepiej pokazują to same liczby. Na dzień dzisiejszy miasto to zalicza się do trzech najbardziej popularnych miejsc do odbywania wycieczek morskich na Morzu Bałtyckim. Przed piętnastu laty, bo na przełomie wieku wycieczkowych rynek szacowano na około milion klientów. Dzisiaj ich liczba czterokrotnie się zwiększyła, a dynamika rozwoju wynosi około 10 procent. Znacząco zwiększa się wielkość pływających statków, z roku na rok na wodach Bałtyku są wodowane jeszcze dłuższe statki, które także przypływają do Gdańska. W ciągu ostatnich dziesięciu lat średni rozmiar statków urósł o połowę, co również będzie świadczyć o tym, jak szybko ten rynek się rozwija. Z tego też powodu i dla miasta, i dla portu duże znaczenie ma, żeby współpraca w takim charakterze trwała jak najdłużej. Tym sposobem popularność Gdańska będzie cały czas rosła wśród turystów decydujących się na taki rodzaj wypoczynku. A takie imprezy jak targi Seatrade Cruise & River Cruise Convention w Hamburgu będą co najwyżej taką popularność w profesjonalny sposób umacniać.

 

Rosnąca rola transportu kontenerów pociągami

Rosnąca rola transportu kontenerów pociągami

Rosnąca rola transportu kontenerów pociągami

Coraz większa rola kolejowego transportu kontenerów

Transportowanie kontenerów przy pomocy olbrzymich statków odbywa się między grupą największych portów, ale przecież przeważnie wszystkie te kontenery muszą jeszcze zostać dostarczone do klienta. A ten oddalony być może od portu docelowego nawet o kilkaset kilometrów, z tego też powodu niezbędne jest także zapewnienie transportu lądem. Jeszcze do niedawna było to realizowane głównie za pomocą tirów, które podjeżdżały wprost do portu i odbierały z niego ładunek, lecz obecnie rosnące znaczenie ma kolej. Bez wątpienia ogromny wpływ na taką sytuację mają coraz to nowe inwestycje Grupy PKP CARGO, dzięki którym transport kolejowy staje się coraz bardziej konkurencyjny. Od września bieżącego roku zwiększyła się ilość bezpośrednich kontenerowych połączeń między stolicą i portami morskimi, i na dzień dzisiejszy jest to realizowane cztery razy w tygodniu. Wszystkie te połączenia wą wykonywane według ustalonego rozkładu, składy kolejowe kursują bez patrzenia na ilość kontenerów na wagonach, a na raz zabierają ich blisko sto.

Rozwiązanie tego typu jest bardzo cenione przez firmy zajmujące się spedycją, ponieważ daje regularność i powtarzalność, co przy dłuższych planach jest bardzo ważne. W chwili obecnej grupa PKP CARGO wykonuje trzy linie w różne rejony kraju, poza Warszawą kontenery rozwozi się do Gliwic oraz Poznania. Jeśli chodzi o te ostatnie porty to realizowane to jest nadal trzy razy w tygodniu, w czasie dostosowanym do okresu przybywania statków kontenerowych, tak żeby ograniczyć w miarę możliwości zbyt długie oczekiwanie na załadunek czy rozładunek. Lecz ten największy operator kolejowy nie poprzestaje tylko na rozszerzeniu połączeń, lecz systematycznie rozszerza swoją propozycję. Przykładowo coraz większą liczbę realizowanych zleceń zaczął obejmować system „port to door”. W praktycznym przełożeniu oznacza to kompleksową usługę wzięcia kontenera z portu i dowiezienia go do odbiorcy o umówionej wcześniej godzinie. Przeważnie odbywa się to w taki sposób, że kontenery są odbierane ze statku i transportowane koleją do jednego z dużych miast, a później już na tamtejszych terminalach przeładowywane na naczepy tirów i przewożone w docelowe miejsce.

Coraz to nowe rekordy na rozbudowanym w tym roku Kanale Sueskim

Coraz to nowe rekordy na rozbudowanym w tym roku Kanale Sueskim

Coraz to nowe rekordy na rozbudowanym w tym roku Kanale Sueskim

Coraz to nowe rekordy na wyremontowanym niedawno Kanale Sueskim

Transport morzem należy do najbardziej ekonomicznych, lecz i tak duże znaczenie będzie mieć w nim trasa, jaka jest do pokonania. Dziś większość zagranicznej wymiany handlowej występuje między państwami z Azji a Europą oraz Ameryką, a ogromnie ważną rolę w tym wszystkim ma Kanał Sueski, który połączył Morze Śródziemne z Morzem Czerwonym. Proponuje on obecnie najsprawniejsze połączenie między Azją i Europą, przez to, że nie ma potrzeby opływania kontynentu afrykańskiego redukuje przeciętny czas podróży o blisko 15 dni. Już w aktualnej chwili przez wody tego kanału przepływa blisko pięćdziesiąt kontenerowców na dobę, co stanowi siedmioprocentowy udział światowego transportu na morzu. Zarządca kanału, czyli egipski rząd planuje, że za następną dekadę ilość ta się podwoi, a co za tym idzie sporemu powiększeniu może ulec procentowy udział tej trasy w międzynarodowej spedycji. Analogiczne założenia dotyczą przyszłych przychodów, jakie ma wygenerować działalność kanału. Rządowi specjaliści mówią nawet o 13 miliardach dolarów, w co jednak nie do końca wierzy część ekonomistów.

Tak przyszłościowe plany są skutkiem z otworzenia drugiej nitki kanału, co miało miejsce w sierpniu tego roku. Nowa nitka powstała obok dotychczasowego kanału, dzięki czemu jest obecnie możliwy ruch dwustronny, bez konieczności długiego czekania na swoją kolej. Całkowita długość kanału to około 35 kilometrów, a wybudowano go bardzo szybko, bo w czasie jednego roku. Pierwotnie planowano jego przekopanie na trzy lata, lecz ponad 40 tysięcy ludzi, którzy robili przy jego budowie przyczyniło się do znacznego przyspieszenia inwestycji. Współcześnie podróż kanałem trwa około jedenastu godzin, widać więc że jest to znacznie lepiej niż przed otwarciem nowej nitki. Kanał już obecnie zaczyna bić kolejne rekordy, jeśli mówimy o liczbie obsługiwanych jednostek. 9 września przeprawiło się nim 70 jednostek mających łączną nośność 4 mln ton, co jest obecnie wyśrubowanym rekordem. Rekordy zwiększają się również jeśli chodzi o wielkość przepływających okrętów, zarówno od południa jak i od północy póki co największymi jednostkami są kontenerowce mające wyporność 200 tysięcy ton.

Nowoczesne formy współpracy grupy PKP CARGO z gigantem kontenerowym Maersk Line

Rozwój przewozów kontenerowych grupy PKP CARGO z operatorem kontenerowym Maersk Line

Jednym z ważniejszych aspektów przy międzynarodowym transporcie kontenerowych ładunków jest jego zorganizowanie już w kraju docelowym, do którego przypływa statek. Kontenery są rozładowywane w terminalu portowym i z tego miejsca powinny być stosunkowo szybko dostarczone do ostatecznego odbiorcy. Jeszcze niedawno wszystko się odbywało przy pomocy ciężarówek, lecz w ostatnich latach bardzo dynamicznie na ten rynek wchodzi ze swoją propozycją grupa kolejowa PKP CARGO. Operator ten zaczął ostatnio świadczyć intermodalne usługi, to znaczy kontenery transportuje się za pomocą kolei do jednego z kilku terminali zlokalizowanych w centrum, a później wiezione do końcowego odbiorcy za pomocą ciężarówek. Takie rozwiązanie sporo pomniejsza całościowe koszty transportowania, gdyż przewóz większej ilości jednostek kontenerowych składem kolejowym będzie kosztował dużo mniej, niż przejechanie takiej samej trasy przez kilkadziesiąt pojazdów. Dlatego też tego typu usługi są coraz popularniejsze, włącznie z tym że PKP CARGO nawiązało niedawno współpracę z globalnym operatorem kontenerowym Maersk Line.

Póki co transporty kontenerów realizowane są do kilku baz przeładunkowych, to znaczy Kątów Wrocławskich, Warszawy i Sławkowa, a największym ich plusem jest bardzo duża regularność. Pociągi jadą o określonych godzinach bez względu na poziom załadowania, i właśnie taka systematyczność daje tak niezbędny dla kontrahentów element stabilności i powtarzalności. Rozwój przewozów kontenerowych grupy kolejowej PKP CARGO z gigantem kontenerowym Maersk Line
Najnowsze usługi dla Maersk Line obejmują jeszcze więcej, czyli tak zwany system port to door. Tego tupu usługa jest połączeniem transportu samochodowego i kolejowego z równoczesnym ustaleniem dokładnych ram czasowych na dostarczenie do klienta. Kontener ściągany z kontenerowca na terenie portu, załadowywany na platformę wagonu i dostarczany do stacji przeładunkowej, a tam następuje przeładunek na samochód ciężarowy. Zgodnie z obowiązującą umową ładunki trzeba dostarczyć do odbiorcy końcowego w dokładnie określonym czasie, podobnie będzie z transportem w drugim kierunku, czyli odebraniem pełnych kontenerów i przewozem ich na czekający statek.

Gdański port jako brama kolejowa na Europę

Gdański port jako brama kolejowa na Europę

Gdański port jako brama kolejowa na Europę

Port w Gdańsku jako brama kolejowa na Środkową Europę

Transport międzynarodowy składa się z wielu różnych form, najbardziej istotną rolę spełniają w nim ogromne statki kontenerowe transportujące w czasie pojedynczego rejsu nawet do piętnastu tysięcy kontenerów. Za to na samym lądzie rosnące znaczenie zaczyna mieć kolej, w szczególności jako kontynuowanie drogi morzem. Bardzo dobrze wypada pod tym względem gdański port DCT, który w chwili obecnej stał się największym portem w naszym kraju, a symultanicznie coraz bardziej liczącym się węzłem kolejowym, który obsługuje nie tylko Polskę, ale także inne kraje Europy Wschodniej i Środkowej. Już około 20 procent ładunków obsługiwanych przez port dostarczanych jest właśnie przy pomocy kolei i udział ich regularnie wzrasta. Niektórzy szacują powiększenie przewozu za pomocą kolei w przeciągu najbliższej dekady nawet trzy razy, co z całą pewnością będzie wymagało w nadchodzących latach sporych inwestycji w infrastrukturę. Tak naprawdę dużo zaczyna się w tej kwestii dziać, bo zarówno zarządzający miastem jak i portem dostrzegają możliwości, jaki będzie za sobą niósł rozwój sieci kolejowej, i w planach jest jedna z najbardziej potrzebnych inwestycji w rejonie gdańskiego portu.

Gdański port zmniejszoną ilość kontenerów równoważyć zaczął bowiem odmiennymi grupami towarowymi.Mianowicie będzie tu chodzić o modernizację kolejowej trasy która dochodzi do samego portu i budowę nowego kolejowego mostu na Martwej Wiśle. Ta właśnie inwestycja jest wyceniana na blisko pięćset milionów złotych, ma ona objąć kilkunastokilometrowy fragment trasy kolejowej na którym znajdują się 24 obiekty. Najważniejszym obiektem będzie wspomniany wcześnie most nad Wisłą, dzięki jego przebudowie przepustowość kolejowej linii powiększy się aż sześć razy. Przebudowany most ma mieć ponad 120 metrów długości i 21 wysokości. Dzięki jego umieszczeniu na 8-metrowej wysokości nad powierzchnią rzeki nie powinien powodować żadnego problemu na szlaku żeglugowym na rzece, co ma spore znaczenie jeśli chodzi o rozwój żeglugi śródlądowej. Lecz całość inwestycji obejmuje znacznie więcej, wykonanych zostanie 12 kilometrów nowej trasy kolejowej, uruchomione także zostaną nowoczesne systemy sterujące ruchem kolejowym. Po zakończeniu wszystkich robót możliwości transportowe do Portu Gdańskiego powiększą się znacząco, co najprawdopodobniej będzie miało duży wpływ do jego postępu.

materiały zaczerpnięte z logistykamorska.pl

Hamburg Sud w DCT Gdańsk

Hamburg Sud w DCT Gdańsk

Ostatnie kilka tygodni zaczęły obfitować w wiadomości o kolejnych partnerach, którzy zaczęli wymianę handlową z portem DCT. Głośno komentowane w portowej branży jest rozpoczęcie początkiem sierpnia obsługiwania jednostek kontenerowych z aliansu G6, jaki jest obecnie jednym z bardziej liczących się armatorów na takim rynku. Port w Gdańsku będzie jednym z przystanków obejmującej najważniejsze porty trasy, w Europie kontenerowce grupy G6 mają postój w Hamburgu, Southampton i Rotterdamie . Kontenerowce będą póki co zawijać do portu raz na tydzień, co zagwarantuje regularną dostawę dość dużej ilości kontenerów do obsłużenia. Kontrakty takie wynikają głównie z długoletniej pracy władz samego portu, jak również Gdańska. Ciągłe podnoszenie standardów, rozbudowa infrastruktury i wyposażenia sprawiają, że obecnie port w Gdańsku jest jednym z większych portów na Bałtyku, pozwalając na obsługę najdłuższych nawet nawet najdłuższych okrętów. Z tego też powodu największe firmy z tej branży widzą to bardzo dobrze i coraz częściej podejmują decyzję o rozpoczęciu współpracy.

Hamburg Sud w DCT Gdańsk

Linia Hamburg Sud w DCT Gdańsk

Jedną z paru nowych firm w porcie gdańskim jest również linia kontenerowa z Niemiec Hamburg Sud. Przewoźnik ten ma wiele lat tradycji, posiadając około 250 przedstawicielstw i biur w dużej części portów jest jednym z ważniejszych graczy na rynku. Pierwsze jednostki kontenerowe niemieckiego armatora zostały przeładowane pod koniec lipca, i rejs ten zapoczątkował dłuższą współpracę. W chwili obecnej są zaplanowane połączenia raz na tydzień, kontenerowce będą wypływały z dwóch portów, Bremerhaven i Hamburga. Co prawda ten armator nie planuje likwidować rejsów do Gdyni, ale dla gdańskiego portu jest to bez wątpienia duży sukces marketingowy, mający na celu zachęcenie do współpracy kolejnych armatorskich firm. Jak powiedział przed kilkoma dniami Dominik Landa, Dyrektor Handlowy w porcie Gdańskim, jest to wynikiem unikatowej oferty DCT Gdańsk, a oprócz tego wielu lat pracy nad stworzeniem silnej marki. Efekty tej pracy są widoczne coraz jaskrawiej, szczególnie pod postacią nowych przewoźników, którzy decydują się rozładowywać przewożone kontenery właśnie w tym porcie.

1 2 3 4 5